run-log

run-log.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta biegacza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta biegacza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

Co na śniadanie? Omlet na słodko lub tosty z masłem orzechowym



Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia. Mam dla Was 2 propozycje porannych posiłków. Są zdrowe, smaczne, a przede wszystkim - są słodkie! Jednym słowem, są idealne dla każdego, kto jest takim łasuchem jak ja ;) No i nie jest to propozycja owsianki, która mi osobiście nie przechodzi przez gardło...

Omlet na słodko z jabłkiem i cynamonem

6 łyżek płatków owsianych górskich (polecam płatki górskie od Kupca - klik. Nie robi się z nich breja jak z innych)
1 jabłko
2 jaja
1 łyżeczka stewii
cynamon

opcjonalnie:
łyżeczka kakao (gorzkiego lub słodkiego – w zależności od preferencji)
1 banan


poniedziałek, 16 grudnia 2013

4 produkty, po które warto sięgnąć

Suszona żurawina

źródło


Osobiście dodaję ją do musli (jedzona oddzielnie jakoś mi nie smakuje). Zawiera dużo witaminy C i witamin z grupy B. Ta pierwsza pomoże nam się ustrzec przed przeziębieniem i zredukować bolesność mięśni po treningach, zaś te drugie (głównie witamina B1, B2 i B3), mają wpływ na metabolizm węglowodanów – zamieniają je w energię, co jest kluczowe u osób uprawiających sport. 

poniedziałek, 18 listopada 2013

Glikogen - nasze wewnętrzne paliwo

źródło
         W jednym z poprzednich postów wspominałam o węglowodanach (a dokładnie - TUTAJ). Pisałam, że są one naszym głównym źródłem energii. Jednak pozostaje pytanie - w jak sposób węglowodany mają wpływ na nasz trening? Czy nasz organizm jest w stanie je zmagazynować i w odpowiednim momencie wykorzystać? Odpowiedź brzmi: tak. I takim magazynem węglowodanów jest właśnie glikogen. 

czwartek, 7 listopada 2013

Odżywianie biegacza - relacja ze spotkania z dietetykiem


           Temat odżywiania raczej nie jest mi zupełnie obcy - miałam okazję brać udział w kilku szkoleniach z dietetyki, a jako przyszły trener personalny (jestem właśnie w trakcie kursu trenerskiego) nie mogę lekceważyć tego tematu. Dlatego też podczas spotkania z panią dietetyk poruszane były kwestie, o których miałam już jakieś pojęcie i nawet mam zamiar wspomnieć kiedyś o nich na blogu (dlatego nie będę tu o nich pisać, bo będą to raczej dłuższe posty). Kilka informacji było także sprzecznych z wiedzą, którą posiadam - nie wiem z czego to wynika, bo dietetykiem nie jestem i nigdy nie będę. Być może związane jest to z tym, że nauka ciągle się rozwija i tematy, które do tej pory były oczywiste, już takie nie są, co rodzi wiele sprzeczności. Tutaj przekażę Wam kilka ciekawych wiadomości, które udało mi się zanotować podczas spotkania.